wciąż czekam
dalej nic nie wiadomo w żadnej kwestii
do tego doszło jeszcze czekanie na wiosnę
więc czekam .......
w czasie tego czekania wykończyłam sweterek (dobrze że nie on mnie)
tak się teraz prezentuje ;)
tył troszkę dłuższy - pierwszy raz przećwiczyłam rzędy skrócone ;) i muszę przyznać że jestem zadowolona
do tego sweterek miał już swoje pierwsze wyjście i sprawdził się wyśmienicie ;) taki zwykłasek ale już wiem że będzie moim
i chyba troszkę zaczynamy się rozumieć się z szydełkiem
w czasie Świąt powstały takie kółeczka
a z nich robi się kocyk albo narzuta zobaczymy co wyjdzie i na co starczy włóczki
w przybliżeniu prezentują się tak
pozdrawiam wszystkich zaglądających
Obserwatorzy
środa, 3 kwietnia 2013
poniedziałek, 25 marca 2013
Wielki powrót i ...... czekanie
Po okazjonalnym bywaniu w ostatnich kilku miesiącach wracam do blogowego świata ;) i chyba w zmienionej formule przy najmniej na razie. Ciekawe czy komuś się spodoba i zacznie czytać ? na efekty ……. poczekam
Nie było mnie bo miałam przed sobą egzamin a raczej 4-dniowy
maraton egzaminacyjny – to miał być ostatni maraton w moim życiu …. cóż, sądzę
że będzie konieczny kolejny eh …. taki lajf …. wyniki za miesiąc, więc
generalnie nic nie wiem, ale człowiek potrafi sam się nastawić szczególnie jak
ma obawy ………. czekam
Czas miotania się, sprawdzania
ewentualnych odpowiedzi, gdybań czy tak czy siak i wielkiego ryku, płaczu i
szlochu mam za sobą. Dziś pierwszy dzień urlopu po zmaganiach zeszłego tygodnia.
Z urlopem też historia obłędna – w skrócie to urlop wypoczynkowy wzięty po wychowawczym
i po specjalnym urlopie w związku z przystąpieniem do egzaminu (w sumie w pracy nie było mnie 7 lat), tak naprawdę
to nie wiem czy po Świętach, czyli po urlopie mam gdzie wracać? Niby tak, ale odpowiedz
ma być w tym tygodniu …... czekam
Biorę też udział w przetargu na
pisanie artykułów, jako specjalista z jakiejś dziedziny, dziś złożyłam ofertę,
i co …….. czekam
i tak czekam, czekam , czekam i czekam i
mnie trafia, bo to człowiek nie zwyczajny czekać bo to człowiek czynu jest eh…..
czekam- ciastka upieczone ;) to ulubione mojego syna ;) a ja lubię je robić bo i szybko, i łatwo, i smacznie, i zawsze wychodzą ;)
- to tego topielec też upieczony ;)
i aż dziw, że wszystko wyszło bo kulinarnie to ja tylko eksperymentuje ;)
Ale żeby nie było że nie ma robótek, bo są są jakieś, aczkolwiek bez szaleństw ;) zielone się zrobiło tylko rękawy trzeba zszyć i guziki przyszyć ;)

tunika powstała jakoś na początku roku

A teraz robi się czarna bluzeczka – ma być fajna, do białych spodni, na wiosnę jak w końcu wiosna przyjdzie ;) jaka wyjdzie zobaczymy ….. ale jej jeszcze nie pokaże ;)
pozdrawiam
czwartek, 6 grudnia 2012
w końcu
W końcu udało się coś skończyć - zrobić nie spruć i nie cisnąć w kąt zaczęte a nie skończone coś;)
chociaż w sumie żadne dzieło to nie jest ;) potrzeba wymusiła uczynienie
ale w tym dzierganiu to od jakiegoś czasu same kłody pod nogi
czy zdarzyło się wam złamać kiedyś drut - bo mnie już drugi raz - piękne akrylowe druciki KP, że złamałam 3,5 to ok (no nie ok ale nich już będzie) bo to cienkie jakieś było ale że 5,5 też w łapce pyknęło brrrr - no to to już przesada
nigdy już więcej drutów akrylowych bo się robi para jednorazowa ;)
jak dla mnie cudnie energetyczna i ciesząca oko no i będzie mojemu maluchowi pasowac do granatowo-czerwonej kurtki ;)
do tego dzieją się 2 projekty dla mnie - poniżej zapowiedz jednego ;)
drugi niech na razie pozostanie tejemnicą
kolor przekłamany masakrycznie
to piękne zielenie z odrobiną granatu
może się uda skończyć przed swiętami
chociaż w sumie żadne dzieło to nie jest ;) potrzeba wymusiła uczynienie
ale w tym dzierganiu to od jakiegoś czasu same kłody pod nogi
czy zdarzyło się wam złamać kiedyś drut - bo mnie już drugi raz - piękne akrylowe druciki KP, że złamałam 3,5 to ok (no nie ok ale nich już będzie) bo to cienkie jakieś było ale że 5,5 też w łapce pyknęło brrrr - no to to już przesada
nigdy już więcej drutów akrylowych bo się robi para jednorazowa ;)
jak dla mnie cudnie energetyczna i ciesząca oko no i będzie mojemu maluchowi pasowac do granatowo-czerwonej kurtki ;)
do tego dzieją się 2 projekty dla mnie - poniżej zapowiedz jednego ;)
drugi niech na razie pozostanie tejemnicą
kolor przekłamany masakrycznie
to piękne zielenie z odrobiną granatu
może się uda skończyć przed swiętami
środa, 1 sierpnia 2012
dawno mnie tu...
Dawno mnie tu nie było bo sezon wakacyjny w pełni, wiec człowiek oddaje się uciechom wakacyjnym a na druty jakoś mniej czasu a na internet jeszcze mniej,
ale jakiś tam niewielki udzierg poczyniłam
biało niebieski pasiak dla mnie - to takie swetro-tunika z bawłny robiona na 4
no i muszę się jeszcze pochwalić gdyż wygrałam candy ;)
i takie to przepiękne rzeczy do mnie przyjechały - aż mi dech zaparło a do tego jeszcze łakocie
siedziałam na podłodze i oglądałam wszystko jedno po drugim i cieszyłam się jak małe dziecko nie mogąc uwierzyć ze te wszystkie przepiękne przedmioty są moje
bardzo bardzo dziękuje
ale jakiś tam niewielki udzierg poczyniłam
biało niebieski pasiak dla mnie - to takie swetro-tunika z bawłny robiona na 4
no i muszę się jeszcze pochwalić gdyż wygrałam candy ;)
i takie to przepiękne rzeczy do mnie przyjechały - aż mi dech zaparło a do tego jeszcze łakocie
siedziałam na podłodze i oglądałam wszystko jedno po drugim i cieszyłam się jak małe dziecko nie mogąc uwierzyć ze te wszystkie przepiękne przedmioty są moje
bardzo bardzo dziękuje
piątek, 29 czerwca 2012
kolejny
kolejny pasiak skończony ;)
niby wszystko ok ale jakoś mi coś w nim nie pasi
1. to ze skręca się - robiony był bezszwowo i gdzieś nawaliłam
2. kieszeń chyba powinna być szersza
ale właściciel zadowolony i mankamentów nie widzi ;) na moje szczęście
a teraz będzie kolejny pasiak
tym razem już ostatni ;) przynajmniej na jakiś czas ostatni ;)
będzie biało niebieski i będzie dla mnie ;) no i bez kieszonki ;)
a moja przygoda z szydełkiem wciąż trwa ;)
nie osiągam co prawda zawrotnego tempa, ale pomalutku coś się tam zmienia
na dzień dzisiejszy wygląda to tak
i w zbliżeniu
i wiem już np że źle trzymam nitke/robotke bo na środkowym palcu w lewej ręce robi mi się takie nagniecenie od zbyt mocnego trzymania robótki
jeśliby jakaś Pani szydełkująca miałaby uwagi techniczne do wyżej zaprezentowanego powstającego dzieła ;) - to ja z pokorą wszystkie przyjmę
a i jeszcze jedno ;)
taki to komplet zgarnęłam w candy u Mamy Doskonałej; bardzo dziękuję ;))
pozdrawiam wszystkich cieplutko
i wakacyjnie ;)
niby wszystko ok ale jakoś mi coś w nim nie pasi
1. to ze skręca się - robiony był bezszwowo i gdzieś nawaliłam
2. kieszeń chyba powinna być szersza
ale właściciel zadowolony i mankamentów nie widzi ;) na moje szczęście
a teraz będzie kolejny pasiak
tym razem już ostatni ;) przynajmniej na jakiś czas ostatni ;)
będzie biało niebieski i będzie dla mnie ;) no i bez kieszonki ;)
a moja przygoda z szydełkiem wciąż trwa ;)
nie osiągam co prawda zawrotnego tempa, ale pomalutku coś się tam zmienia
na dzień dzisiejszy wygląda to tak
i w zbliżeniu
i wiem już np że źle trzymam nitke/robotke bo na środkowym palcu w lewej ręce robi mi się takie nagniecenie od zbyt mocnego trzymania robótki
jeśliby jakaś Pani szydełkująca miałaby uwagi techniczne do wyżej zaprezentowanego powstającego dzieła ;) - to ja z pokorą wszystkie przyjmę
a i jeszcze jedno ;)
taki to komplet zgarnęłam w candy u Mamy Doskonałej; bardzo dziękuję ;))
pozdrawiam wszystkich cieplutko
i wakacyjnie ;)
piątek, 15 czerwca 2012
zielono mi ;)
jakoś się tak ułożyło, że się zazieleniło ;))
dziś w zielonych klimatach mam wam do pokazania
sweterek, który robi się dla mojej starszej pociechy - na wzór pasiaka czerwono-białego jednak różnić poza kolorem i rozmiarem jest kilka, tym razem paski są szersze - i takie bardziej mi się podają do tego kieszeń jest też bardziej dopracowana - cóż znaczy doświadczenie ;)
poza tym zaczęłam w ramach odpoczynku od drutów robić tajemniczy projekt na szydełku;
nie wiem jak skończy ów projekt, bo my z szydełkiem jakoś specjalnie się nie kochamy, ale cóż lody trzeba przełamywać szczególnie że za oknem późna wiosna ;)
i wcale nie będzie to ani podusia, ani narzuta/kocyk - chociaż taki mi się marzy
korzystając z instrukcji z bloga Joanki-Z uplotłam sobie bransoletkę ;) też zilono- białą a co, bardzo mi się podają takie makramowe cuda i gdyby nie to, że nie mam więcej sznurków plotłabym hurtowo - bardzo fajna zabawa ;)
i jeszcze muszę się pochwalić otrzymanymi cukierasami od Kokotka ;)
bardzo fajne udało mi się zganąć - gdyż pierwsza wylosowana szczęściara nie zgłosiła się po nie
niech żałuje bo są świetne i bardzo dopracowane w szczegółach
szczególnie ....... zielona ;)
pozdrawiam wszystkich czytaczy ;)
wtorek, 29 maja 2012
uf uf skończony
sweterek dla małego ;) wreszcie skończony - tylko nitki do schowania zostały
rozmiar jakieś 104 na drutach 4 jakieś 88 oczek na dole ;)
czapka elfa też została na czas wydziergana ;) zgodnie z zamówieniem i akceptacją elfa ;)
natomiast resztkowiec został zamieniony na kłębki ;( bo 1. nie starczyłoby na niego 2. zrobiłam jakiegos olbrzyma ;) miał być w rozmiarze 38 a wyszedł w 42 ;)
teraz kolejny pasiak przede mną tym razem biało zielony dla starszego smyka
rozmiar jakieś 104 na drutach 4 jakieś 88 oczek na dole ;)
czapka elfa też została na czas wydziergana ;) zgodnie z zamówieniem i akceptacją elfa ;)
natomiast resztkowiec został zamieniony na kłębki ;( bo 1. nie starczyłoby na niego 2. zrobiłam jakiegos olbrzyma ;) miał być w rozmiarze 38 a wyszedł w 42 ;)
teraz kolejny pasiak przede mną tym razem biało zielony dla starszego smyka
Subskrybuj:
Posty (Atom)




