W końcu udało się coś skończyć - zrobić nie spruć i nie cisnąć w kąt zaczęte a nie skończone coś;)
chociaż w sumie żadne dzieło to nie jest ;) potrzeba wymusiła uczynienie
ale w tym dzierganiu to od jakiegoś czasu same kłody pod nogi
czy zdarzyło się wam złamać kiedyś drut - bo mnie już drugi raz - piękne akrylowe druciki KP, że złamałam 3,5 to ok (no nie ok ale nich już będzie) bo to cienkie jakieś było ale że 5,5 też w łapce pyknęło brrrr - no to to już przesada
nigdy już więcej drutów akrylowych bo się robi para jednorazowa ;)
jak dla mnie cudnie energetyczna i ciesząca oko no i będzie mojemu maluchowi pasowac do granatowo-czerwonej kurtki ;)
do tego dzieją się 2 projekty dla mnie - poniżej zapowiedz jednego ;)
drugi niech na razie pozostanie tejemnicą
kolor przekłamany masakrycznie
to piękne zielenie z odrobiną granatu
może się uda skończyć przed swiętami

