Obserwatorzy

poniedziałek, 25 marca 2013

Wielki powrót i ...... czekanie


Po okazjonalnym bywaniu w ostatnich kilku miesiącach wracam do blogowego świata ;) i chyba w zmienionej formule przy najmniej na razie. Ciekawe czy komuś się spodoba i zacznie czytać ? na efekty ……. poczekam

Nie było mnie bo miałam przed sobą egzamin a raczej 4-dniowy maraton egzaminacyjny – to miał być ostatni maraton w moim życiu …. cóż, sądzę że będzie konieczny kolejny eh …. taki lajf …. wyniki za miesiąc, więc generalnie nic nie wiem, ale człowiek potrafi sam się nastawić szczególnie jak ma obawy ……….  czekam

Czas miotania się, sprawdzania ewentualnych odpowiedzi, gdybań czy tak czy siak i wielkiego ryku, płaczu i szlochu mam za sobą. Dziś pierwszy dzień urlopu po zmaganiach zeszłego tygodnia. Z urlopem też historia obłędna – w skrócie to urlop wypoczynkowy wzięty po wychowawczym i po specjalnym urlopie w związku z przystąpieniem do egzaminu (w sumie w pracy nie było mnie 7 lat), tak naprawdę to nie wiem czy po Świętach, czyli po urlopie mam gdzie wracać? Niby tak, ale odpowiedz ma być w tym tygodniu …... czekam

Biorę też udział w przetargu na pisanie artykułów, jako specjalista z jakiejś dziedziny, dziś złożyłam ofertę, i co …….. czekam
i tak czekam, czekam , czekam i czekam i mnie trafia, bo to człowiek nie zwyczajny czekać bo to człowiek czynu jest eh….. czekam

 I jak tak czekam, sama w domu (chłopaki w pracy, szkole i przedszkolu) ferwex wzięty bo czuje że coś mnie bierze, i postanowiłam że będzie z tego pożytek. Co prawda powinnam zacząć od porządków, bo nieład ogarniający mnie już chyba trudno nazwać nieładem ;) ale kto powiedział że będę logiczna, a poza tym jeść też coś trzeba ;) więc:
 – zupa ugotowana – same warzywka na indyku – chociaż troszkę wiosny niech na talerzu będzie

 - ciastka upieczone ;) to ulubione mojego syna ;) a ja lubię je robić bo i szybko, i łatwo, i smacznie, i zawsze wychodzą ;)

  -  to tego topielec też upieczony ;)
i aż dziw, że wszystko wyszło bo kulinarnie to ja tylko eksperymentuje ;)

Ale żeby nie było że nie ma robótek, bo są są jakieś, aczkolwiek bez szaleństw ;) zielone się zrobiło tylko rękawy trzeba zszyć i guziki przyszyć ;)
 

 
 


tunika powstała jakoś na początku roku



 

A teraz robi się czarna bluzeczka – ma być fajna, do białych spodni, na wiosnę  jak  w końcu wiosna przyjdzie ;) jaka wyjdzie zobaczymy ….. ale jej jeszcze nie pokaże ;)

pozdrawiam

2 komentarze:

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.

12.01.

15.07.

15.07.
candy

29.06

;)) wygrałam ;))

;)) wygrałam ;))
u Kokotka

;) wygrałam komplet nr 2 ;)

;) wygrałam komplet nr 2 ;)
candy na dzien mamy

;)) wygrałam :))

;)) konkurs na nazwę ;))

;)) 255 obserwator ;))

;)) wygrałam ;))

;)) wygrałam ;))

;)) wygrałam :))

;)) wygrałam ;))