robi się, robi tylko pokazać nie ma co bo efektów - jako całości zrobionej - brak
(oczywiście kolory na zdjęciach przekłamane)
na szybko robi się czapka do wcześniej pokazanego szyjogrzeja (piękny zielony kolor - taka młoda zieleń)
zrobienie tej czapy powinno zając jedno popołudnie tylko trzeba mieć wolne popołudnie eh.....
kolejna rzecz to sweterek robiony od góry, ale rozpinany - takiego jeszcze nigdy nie robiłam nie bardzo wiedziałam jak to z tym przodem zrobić ile oczek nabrać, więc z zapasów wygrzebałam jakąś tam włóczkę i rzeźbię ;) zobaczymy jak ilość pozwoli ale z tego co widzę powinien wyjść krótki sweterek z raczej krótkim rękawkiem
(jasnoniebieski z białym/perłowym połyskiem)
no i robi się mgiełka
- koncepcja zmieniała się w międzyczasie na razie jest prosta i długa, ale i tak już ją lubię
miała być falbanka na dole - dlatego długa i prosta na górze, ale ... ale przy robieniu falbanki robiły się dziurska okropne - nie wiem czy to wina nitki bo cieniutka a drutki nie cienkie, czy mojej nieznajomości tematu tak czy siak sprułam to coś i dół jakiś inny się zrobi
(lila jaśniutkie)
Tyle pracy za jednym razem, masz ogromny zapał :)
OdpowiedzUsuńoch ach :D czapka świetna, już koraliki nawet na niej są, a sweterek ma super kolor, bardzo modny i będzie pasować do wszystkiego:D pozdrawiam
OdpowiedzUsuńWszystko wygląda bardzo interesująco :) Zapraszam do recenzowania włóczek: http://recenzje-wloczek.blogspot.com/
OdpowiedzUsuń