mgiełka moja jesienna przyrasta sobie powolutku
chciałabym żeby szybciej, ale cóż ....
Mgiełka jest z tych kłębuszków co to je już w poprzednim poście pokazywałam
a to wszystko co widać jest z jednego kłębuszka i to nie całego jeszcze
robie na 5 a nitka cieniutka - tak miało być w założeniu wiec dzianinka jest luźniutka ;)
ma być z tego dłuższa tunika, ale kłębuszków mam tyle że starcza na jeszcze coś napewno
a ja już myśle na co ;) może połącze z alpaca i będę mieć kardigan - zobaczymy jeszcze
Będzie ładna tunika. Czekam na finał. Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuń;) musze przyznac ze ja sama tez czekam ;) ale obawiam sie ze z jesienne zrobi sie z niej zimowa mgiełka
OdpowiedzUsuńciekawie się zapowiada
OdpowiedzUsuń